Wymiana denatów

Zaplątaność, rozpirz (nie-spiż), nieogarnienie - czy raczej ogarnianie po łebkach tak wielowątkowe, że ciężko ogarnąć, co ogarnięte, a co nie. Mocne pragnienie, żeby robić jedno na raz, bo wielodzielność przekracza moją dzielność.

"Chrzęści, szeleści zielony szum" - konia z rządem temu, kto odgadnie, skąd to ;-)
A, nie, jednak bez konia i rządu, bo nawet i to z lat pięknych zdanko wyciągnięte z waru głowy jest do wykumania w necie.

Podobno przed tysiącami lat na ziemiach górnośląskich zamieszkiwał homo sapiens.

donpepego wątpliwy potomek

P.S. Fajna książka z przypadku - Marcin Wroński "Kino Venus", kryminał z międzylecia dwudziestowojennego, półświatek pół-żydowskiego Lublina, stylowe i soczyste postacie, sympatycznie mi bliskie otrzaskanie autora z realiami tamtych czasów.
Name:

Komentarze:

22.01.2014, 11:35 :: 192.109.140.183
donpepego
swojanka> Ed?

1> wolę dobrze ogarniać mało rzeczy, niż byle jak dużo...

volver> masz konie mechaniczne z rozrządem ;-)

cedr> tak! czyżby po linkach w głowie? piękna ta seria była... trochę się boję teraz ją poczytać znowu, bo moje czytanie zbrzydło.

22.01.2014, 11:05 :: 212.120.136.5
cedr
Kir Bułyczow "Podróże Alicji"?

21.01.2014, 22:47 :: 89.76.81.194
volver
szkoda że nie wiem! przydałby mi się koń z rzędem...

21.01.2014, 22:31 :: ownlog.com
1
oj tam, do ogarniania wielu rzeczy na raz też można przywyknąć. i polubić, choć to już trochę skrzywienie ;)

21.01.2014, 18:46 :: 77.65.38.31
swojanka
zdanie rodem ze Szczebrzeszyna :)

hm rząd?
jedynie koń, który mówi, mówi jak wypada, bo nie wypada cytować co mówią ci, co stoją z nim w rzędzie