Sen mara

"Jest taka sprawa" - powiedział mi we śnie, jakbyśmy się znali od dawna - "mam do wyrobienia target, rozumiesz, żeby się im tam na górze cyferki zgadzały, żeby się to nie posypało do reszty... Padło na ciebie. I paru ...set innych"
I po chwili, jakby uprzedzając moje protesty, których nie było, bo nie spodziewałem się takiej rozmowy:
"Próbowałem, żeby to jakoś inaczej, tego... Walczyłem, wiesz jak cię lubię. Ale byli twardzi: jedno grubsze skurwysyństwo musi się zadziać. I proszę, jedno wywalczyłem: możesz sam wybrać, czy ty komuś, czy ktoś tobie..." - niby tryumfalnie, ale obaj wiedzieliśmy, że to tylko dla fasonu, po czym dodał: "Masz tydzień. No, tydzień na decyzję. A potem to już, rozumiesz, spokojna głowa, oni wszystko zorganizują..."
...
We dnie - nic, czarna dziura.
Tylko jakieś niejasne poczucie, że coś się gdzieś waży. We mnie. A nie mam pojęcia, co.
Nocami sześcioma - każdy świt czem prędzej palił akta nocnych spraw, ale o sześciu świtach pod powiekami echo słów "dlaczego? dlaczego ja?! wybierać!?"
...
Siódmej nocy musiała paść odpowiedź.
Padła.
I była słuszna.
...
Tylko czasem tak myślę: "Czy tamten też dostał możliwość wyboru, czy musiał zadziałać zgodnie z moją decyzją?"

donpepego za zakrętem snu

P.S. Czytelniczo, rowerowo i muzycznie jest mi na tym świecie cudnie. Z godnych polecenia:
- "Summer Solstice" - A-HA Unplugged gdzieś w salonie pod kołem podbiegunowym z oszklonym tarasem
- Szczepan Twardoch "Ballada o pewnej panience" - opowiadania od Sasa do lasa, dooobry ten Twardoch wszystkich smaków
- McCartney - jakoś tak kilka albumów z ostatnich prawie 30 lat, najbardziej ożywczo przy "Off The Ground", brzmienie, teksty, sentyment
- Masłowska "Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu" - cudownie, barokowo czcza zmiana wajchy po przygnębiająco życiowej Kopińskiej

13.04.2018 :: 17:32 Komentuj (6)




2018: 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl