Pindokarty i Pinokio

W pobliżu mojego domu na jednym ze stałych elementów krajobrazu jest nadrukowany - bez jakiegokolwiek porozumienia ze mną - mój pindokarty.

A oto dżdżownica o imieniu Pinokio:



donpepego zatwierdzić zielonym

P.S. Okazja dziś była chwilę posłuchać świeżych wrażeń z wyjazdu do Albanii, z elementami Serbii, Kosowa, Macedonii i północnej części Grecji. Bardzo fajnie, trochę zazdrośnie. Albania kojarzy mi się z pięknym wschodem Słońca na morzu 15 lat temu. Ciekawe, czy mam jeszcze coś z ubrań, które miałem wtedy na pokładzie promu, bo ja raczej doużywuję długo.
Name:

Komentarze:

17.10.2014, 12:12 :: 192.109.140.184
donpepego
ecoistka> no, Starsi Panowie to o niejednym ;-) a mnie się nie podoba określenie "podaj pin do karty", bo brzmi jak odzywka karciarza do koleżanki. żeby chociaż "proszę" na końcu.

swojanka> w czasie dżdżu dżdżownice rzęsiście wylegają ;-)

volver> mogę ci wykleić np. na pobliskim przystanku albo na jakimś słupie, że niby taki numer ewidencyjny w centralnej ewidencji przystanków albo słupów.

15.10.2014, 21:49 :: 89.76.81.194
volver
wiele bym dała za taką ściągę z pinudokarty

15.10.2014, 20:28 :: 77.65.38.31
swojanka
Jakbym normalnie widziała tę dżdżownicę na "żywo"!
;)

15.10.2014, 19:03 :: 83.23.254.232
ecoistka
Pindokarta! Nowy rzeczownik. Boski. A mnie znów kojarzy się erotycznie. PINDO..... Czasem czuje się jak Kabaret Starszych Panów. Kompletny. Taki co to tylko o jednym.