Kwestia perspektywy i jej ruchomości

Lubię czasem w swojej głowie, właściwie to często, przyjmować, że tamta zastygła w bursztynie nocy chwila to jest prawda i wieczność, właściwa nuta, a te wszystkie inne, które później nastąpiły i następują, to tylko sny, szumy, kakofonie i ćwierć-symfonie, impulsy elektromagnetycznej imaginacji.

Nieraz nawet zajmujące.

Ale tak naprawdę, to nadal jesteśmy umówieni, jako się rzekło: kiedykolwiek, na cokolwiek, a dokładniej to tu i teraz.

donpepego mimochodem

P.S. "Kolekcja nietypowych zdarzeń" Toma Hanksa, po dostrojeniu się do stylu (czyt. pierwsze nie zachwyciło) - przepyszna książka! Opowiadania, każde o czym innym (choć okazjonalnie powtarzają się bohaterowie), fantazja, zrozumienie i sympatia dla natury ludzkiej w nietypowych wydaniach, muśnięcie poczucia humoru. Wcześniej "Adieu. Przypadki księdza Grosera" Jana Grzegorczyka od D. (C.) właściwie te same pochwały można wpisać, choć treść i styl kompletnie inny, już ostrzę kły na dalsze "przypadki". Ale radują me serce obie pozycje.

19.11.2018 :: 12:24 Komentuj (2)




2018: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl