Klunkry i wiara

Jeszcze parę dni temu nie przypuszczałbym że tyle radości może mi dać... krzyżówka. Nie kaczka, tylko taka słowna - ale też i nie byle jaka, tylko Przekrojowa. Przekroju nie miałem w rękach od wieków, nadrabiam z rozkosza.
Poza tym - od września tryb szkolny (codziennie na 8:00, powroty z roboty też bardziej zdyscyplinowane czasowo), parę dni temu jedna z najfajniejszych prób zespołu (tak to bywa z próbami, na które człowiek nic a nic nie chce jechać), dzień wcześniej zoo w Ostrawie - przefajne miejsce, zwierzęta i ogólnie wszystko tam. Świnki i kózki to w ogóle chodzić można przy nich i dotykać.
W czytaniu oprócz ponętnie oldskulowego (szorstki papier, duży format, czcionki, grafika, STYL!) "Przekroju" także "Gold jak złoto" Hellera bardzo drobnymi kroczkami bo czasu i atłasu wciąż brak, trwoni się go na chandryczenia niezbędne w rodzinnej codzienności.
Bóle duszy od rany sprzed 2 lat fluktuują w znanej arytmii, do statusu zimnej spokojnej blizny wciąż daleko.
Kwestie staromieszkaniowe szczęśliwie ogarnięte ze znakomitym wynikiem, który cieszy zupełnie nie jako korzyść, tylko jako ulga z pozbycia się garba. Brzytwa Ockhama. Uff!
"Kler" przyswojony (dobry, wielowymiarowy film, do obejrzenia ponownie), a wczoraj przybył nabytek z allegro - "Windą na szafot", który kiedyś miałem i gdzieś poszedł się paść, więc mam nowy, z muzyką Milesa Davisa i już sobie ostrzę szeleszczące od aparatu zębiska na obejrzenie tej historii, tak sugestywnie sfilmowanej prawie 60 lat temu przez Louisa Malle'a.
Muzycznie od ostatniego pisania o tym sporo - w Bieszczadach koncertowo zespół Chango zachwycił (płyta kupiona tamże - zachwyt utrwaliła), zachwycił też Sting albumem "The Last Ship" sprzed 5 lat, John Porter Band "Helicopters" inaczej, ale wcale nie mniej, no jak tak spojrzeć - żyje człowiek tym, co mu robi dobrze, czyli muzyką, i tutaj jego szczęście.

donpepego wielobranżowy

P.S. A sny to zupełnie insza inszość, na szczęście ;-)

11.10.2018 :: 10:02 Komentuj (3)




2018: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl