Niewysłowienie

Czasem mam z nagła jasną, lekką i miłą myśl, że to wszystko ma jakiś sens. Najczęściej po chwili chłoszcze mnie nieodparte wrażenie, że jednak nie wszystko.

Dzis pierwszy raz jezdziłem na deskorolce - fajna rzecz. Znalezliśmy na spacerze dzieciowym i wszyscy troje wypróbowaliśmy. I da się jechać, skręcać i w ogóle.

donpepego absolute beginner

P.S. Wiedziałem, że kiedyś, ale żeby już teraz? Otóż:
- Może nie wspinaj się tam, bo i tak na końcu jest ten, nooo... płot!
- Tato, nie umiesz sie wysłowić!


02.09.2012 :: 14:34 Komentuj (3)

Noce, dnie i inne pory



Pewnego ładnego, międzyobowiązkowego popołudnia w połowie drogi między miastami rodzinnymi moich ś.p. dziadków. No, może trochę bardziej po stronie Babci - to mi do Niej pasuje ;-)



Struny zredukowane do czterech też mają moc, zwłaszcza w noc.

donpepego innypor

P.S. Wyczekiwana na pewno z utęsknieniem seria DZIWNE KIBLE, dzisiaj: pisuar z aneksem zwierciadlanym dla narcyzów.



Gwoli wyjaśnienia: do tej pory do serii dziwnych kibli zaliczyłbym:
- toaletę w hotelu Andersia w Poznaniu, gdzie naprzeciw muszli, w odległości około metra, było (i pewnie jest) lustro takie od ziemi do mniej więcej półtora metra. Na szerokość siedzącego grubasa, tak żeby nic nie umknęło uwadze. Nie trochę w prawo ani w lewo, tylko centralnie, oko w oko, kolano w kolano...
- toaletę wspinaczkową gdzieś w Bieszczadach, gdzie po otwarciu drzwi do samej kabiny trzeba pokonać jeszcze kilka schodów zaczynających się tuż za progiem, by dotrzeć do muszli, umieszczonej na podwyższeniu. Myślę, że niejeden komentarz tamtejsza porcelana słyszała na temat tego rozwiązania i niejeden ząb na tych schodach został co najmniej nadwyrężony.

06.09.2012 :: 16:51 Komentuj (4)

Czesław zaśpiewał

Śpiewał, gadał, przerywał, wchodził, schodził, popijał, filozował, właził w publikę, jąkał się, snuł wątki zakręcone, "walił sponty" jak to określił mój szwagier, o rodzinie, o Górniku Zabrze, o chałturzeniu, o Miłoszu, o dzieciństwie na ulicy Szczęść Boze w naszym mieście, o dziewczynach, grach komputerowych, Krakowie, arabskich dzieciach, ale to wszystko było okraszone tak organiczną, zwierzęcą muzykalnością, że naprawdę buty spadają.

Tylko on i klawisze, na których grał od niechcenia jakby się po dupie drapał, tworząc jednak porywający akompaniament, któremu niczego nie brakowało, do tego głos kulawy w wypowiedziach, z mądrymi jednak momentami, a przede wszystkim głos, który potrafi zaśpiewać, ech, jak zaśpiewać! No zwierzęca muzykalność, że powtórzę.



Cieszę się, że w dzisiejszej sztafecie z pięciobojem (pokomplikowane plany 5 dorosłych i 4 niedorosłych osób, przemieszczających się trzema środkami lokomocji w różne miejsca w różnym czasie w konfiguracjach zmiennych, acz zależnych od zdarzeń poprzedzajacych) udało mi się wstrzelić z tą krótką wycieczką na koncert - happening Czesława.

donpepego porwany

P.S. W ogóle muzykalny weekend - wczoraj wieczór na gitarę i bas z Tomaszem i jego głosem, dziś Czesław, jutro w planach Kult.


08.09.2012 :: 23:19 Komentuj (4)

Pożegnianie z elitą, czyli jak pije profesjonalny kot

Napisał do mnie serwis skupiający osoby o wysokim IQ, do którego mnie nagonił swego czasu facebook jakimś testem z cyferkami, figurami i takimi tam.
I okazuje się, że już się tam nie kwalifikuję, bo nie mam w profilu zdjęcia portretowego, tylko od tyłu i w plenerze.

Trudno, życie to sztuka wyboru - wolę od tyłu i w plenerze, niż za piękne oczy należeć do elity.
Zwłaszcza kiedy jeszcze ładnie i ciepło.

donpepego intelektualny wyrzutek (sumieńka)

P.S. A jak już jesteśmy przy intelekcie, to powiedział mi dziś rano syn, kiedy pochwaliłem go za jakiś sensowny postępek: "Tato, ta głowa służy nie tylko do noszenia białych włosów, ale też do myślenia". A wczoraj zademonstrował - wg jego słów - jak pije PROFESJONALNY kot.

10.09.2012 :: 11:48 Komentuj (4)

ROI

... czyli Rzeźnicka Opowieść Ilustrowana. Otóż:

U rzeźnika był wakat. Przyjęli nowego.



Personel go nie polubił.

Ale może klientom zasmakuje.

donpepego 6,66 za kg w promocji

P.S. A jeśli ktoś trafił na ten wpis szukając w google czegoś na temat zwrotu z inwestycji, to serdecznie pozdrawiam i życzę obfitych zwrotów.

12.09.2012 :: 10:12 Komentuj (10)

Obuócz

Stoję ci ja sobie wczoraj wieczorem przy płocie odgradzającym budowę nowego katowickiego dworca, zobaczyć chcę jak najlepiej, a tu płot z płyt, między płotu płytami tyci wąska szpara, przesuwam głowę w prawo, to widzi oko lewe, a prawe nie, przesuwam w lewo, to widzi prawe, a lewe nie.

Jakąż radościa było dla mnie nagłe olśnienie, jak to zrobić, żeby jednak dało się obojgiem. Lubię takie mikrowyjścia poza schemat.

donpepego stereowidz

P.S. Z rzadka samochodem jeżdżąc, doceniam ponownie dziką radość z dzikiego darcia się do dzikiej muzyki - pierwsza (i najlepsza) płyta Iron Maiden nadaje się idealnie!
P.S.2. "Tato, ty będziesz dziadkiem tej laleczki, Natalki." - dziś opieka nad córką. I wnuczką.


14.09.2012 :: 10:03 Komentuj (6)

Ech!












donpepego po 3 dniach w Tatrach

P.S. Fajne dupy w tych Tatrach. Nie żeby mi jakaś konkretna w oko wpadła, ale ogólnie ta część kraju sprzyja tej części ciała. Poza tym w Tatrach płaczę. Leje mi się z oczu jak z Siklawy. Nie żebym był znawcą albo chciał tam być zawsze, albo żebym nie miał lęku wysokości, ale... przez te dni byłem u siebie, dawno niespotkanego siebie. I macham ze Świstowej Czuby tym, z którymi bywałem tam drzewiej, a bywałem z Adamem, Michałem, Szymonem, Michałem, Szymonem, Michałem, Szymonem, Przemkiem, Anią, Agnieszką, Adamem, Kasią i Marcinem.

18.09.2012 :: 17:33 Komentuj (9)

Przestrzeń i temperatura

Długi czas po każdej nocy spędzonej w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów mam tak, że jak gdzieś jestem i wydaje mi się, że jest ciasno, próbuję wyobrazić sobie, ile osób zmieściłoby się tam do spania w standardzie pięciostawowym. Bo w schronisku jest tak, że w nocy wszędzie ktoś śpi, włączając w to przedsionki, schody oraz posadzkę łazienki.



Przykładowo powyższe zdjęcie przedstawia spanie na parapecie wewnętrznym sali głównej. Parapet ma szerokość nie większą niż 50 cm i długość na oko ze 150 cm. Na drugim ujęciu wprawne oko bez trudu wypatrzy dwie osoby płci niebrzydkiej.



Cała podłoga głównej sali oczywiście także usiana jest turystycznym trupem, z którego znaczny odsetek nie dostąpił możliwości i/lub nie odczuł chęci obmycia ciała po trudach dnia. A ja sobie jak panisko spałem z tuzinem (niedziela/poniedziałek) lub dwoma tuzinami (sobota/niedziela) innych panisk na zewnątrz, korzystajac z rześkiego powietrza i puchowego, dającego radę w okolicach zera, psiwora pożyczonego od Tomasza, któremu cześć i chwała. I miałem w nocy całą szerokość tego oto szezlonga dla siebie i zająca Romana. Z poręczną kamienną półeczką na okulary i scyzoryk w standardzie.



donpepego szczęściarz

P.S. Aha, pierwszej nocy ktoś z głównej sali nie wytrzymał i otwarł okno blisko mego leża, na co jeden z moich przygodnych towarzyszy zareagował słowami "nie napuszczajcie nam tu tego... ciepła niepotrzebnie!", taktownie pomijając walory zapachowe owego ciepła.

19.09.2012 :: 12:01 Komentuj (4)

Ukośnik

Gdybym był czcionką, to od pewnego czasu byłbym raczej boldem.
Od dziś rana jestem dodatkowo italikiem.

Boli i ledwo się ruszam. No żesz kursywa.
Gdybym był słynnym gitarzystą, mógłbym mieć pseudo Backslash.

donpepego ukośny

P.S. Z innej beczki, z mojego marketingowego podwórka - napotkana reklama:



Zasadniczo trafiona w dziesiątkę, bo sprofilowana pod grupę celową, akcentująca korzyści, jest promise, jest reason-to-believe, jest element żartu, jest wyrazistość...

20.09.2012 :: 15:54 Komentuj (7)

Na szybkensa

Mam w domu teraz - zaraz, żeby nie pomylić z lupanarem - mam otóż lazaret.

Dość męczące, bo to co zwykle kanciaste i niewygodne, teraz jeszcze bardziej kanciaste.

W ramach tego odkrycie, że napisy na lekach warto czytać wnikliwie, bo na leku gdzie wyraznie po nazwie napisano "lek dojelitowy", na końcu opisu zaznaczono "podawanie doustne". I tak przy trzech lekach.

Ciekawe, czy są leki dogardłowe, na których małymi literkami zaznaczono, którędy podawać.

donpepego z lunaparku

P.S. "Wszystko za życie" ("Into the Wild" Jona Krakauera skończone - na faktach, wyjątkowa książka, nieliteracka (i zle przetłumaczona, Prószyński wstydz się), duże wrażenie zostaje. Na chorobę na odmianę Wolski "Włóczędzy Czasoprzestrzeni", super pasuje do czytania jak przed laty, że się ma ponad pół godziny cięgiem. Dzięki, Cynaderko.

22.09.2012 :: 15:01 Komentuj (3)

Człowiek, który połknął Żelazną Dziewicę



Podobno Paul di'Anno odszedł z Iron Maiden po wydaniu rewelacyjnej drugiej płyty z powodu dolegliwości podobnych do tych, na które ja teraz dostałem tydzień rewiru.

Ale ja myślę, że on po prostu zjadł zespół.

donpepego po zjedzeniu tak na oko Simona i Garfunkla

P.S. "Skóra, w której żyję" Almodóvara - estetycznie arcydzieło i torpeda, fabularnie bujda, przepiękna muzyka - i normalna ilustracyjna, i momenty kiedy ktoś na ekranie gra czy śpiewa, wyraznie potraktowane z pietyzmem.

25.09.2012 :: 09:35 Komentuj (3)

Karawana jedzie dalej

Z obserwacji ogólnoludzkich: niekoniecznie mieć w głowie dużo, za to mieć w głowie porządek - o! Choć gromadzić niepraktyczne graty lubię, za skuteczniejszych (czy jak to zwać?) uważam tych, co porządek.

Z obserwacji osobistych: ze składaniem ubrań to jak z relacjami z ludzmi, nijak mi to nie chce wychodzić prosto, zawsze jakieś fałdy i zagniecenia.

donpepego wymięty

P.S. "Łuk Triumfalny" na tapecie. Dziwnie się czyta. Po latach.

26.09.2012 :: 21:08 Komentuj (6)

Cukiereczek kudłaty

Mamy od czwartku świnkę. Morską. Dziwne zwierzę, bo ani to świnka, ani morska, a jednak świnka morska.



Rzeczą najpierwszej potrzeby dla nowego domownika wedle mojego syna jest książka.
Razem z podpórką, żeby zwierzęciu było wygodniej.
Tytuł książki: "Ludzkie ciało".

donpepego wieprz górski

P.S. Oferta przydrożna:



Pytanie - którego?


29.09.2012 :: 19:50 Komentuj (7)




2018: 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl