Albańska dusza

Dzisiaj czuję się trochę jak Virginia Woolf, a trochę jak Sylvia Plath. Znowu mrużę oczy patrząc na wschód Słońca nad Albanią, na promie, na zakręcie życia.
Czyli daleko pod każdym względem od miejsca, w którym mój ziemski zewłok zaraz wyszykuje rowery dzieci i swój do przejażdżki po moich okolicach z młodości.

donpepego nietutejszy

P.S. Gdzieś w głębi, gdzie nie widać i często się wydaje że tej głębi nie na, prawdopodobnie wszystko jest w porządku.


02.05.2016 :: 10:17 Komentuj (5)




2018: 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl