Mała mokra rowerowa

Mam czas i zupełnie nic mnie nie rozprasza. Stoję sobie w rogu przystanku autobusowego przy trasie, bo w rogu mniej ciężarówki ochlapują mnie.

Gdyby nie to, że inteligentny człowiek się nigdy nie nudzi, być może nudziłbym się nawet.

Deszcz pada solidnie, zupełnie się już nie pocę, jak jeszcze godzinę temu.

Za mną 57 km rowerem, przede mną jakieś 35. W święto flagi odwiedziłem miłe miasto powstałe w 1272 roku.

Na rogatkach zaskoczył mnie szyld warsztatu "Blacharstwo, lakiernictwo & MORE". Genezę tego sloganu wyjaśnił mi inny szyld, w rynku - "Fried Chicken & MORE". Tak, moi mili, rynek ustala i weryfikuje trendy w biznesie.

Aha, na rynku również info o kursach chińskiego i koreańskiego. Światowo, nie? Zresztą jedną z pierwszych spotkanych osób był czarnoskóry.

donpepego na trasie

P.S. Właściwie im mocniej leje, tym lepiej, myślę sobie, bo tym prędzej spadnie cały deszcz i opadu przyjdzie kres, nie?

02.05.2012 :: 14:48 Komentuj (6)

Bystre oko

- O, popatrzcie, kogo tam widać w oknie! - skinieniem głowy wskazuję ładny okaz kota w mijanym budynku, na parterze.
- Małpę! - zaskakuje mnie syn, kątem oka widzę, że patrzy niedokładnie tam, gdzie ja grzywą pokazuję.

A na jego wołanie odwraca się ku nam w sąsiednim oknie mężczyzna.

O urodzie, trzeba przyznać, niezbyt kociej.

donpepego o rysach pekari

P.S. De gulikibus ad astram
Na osiedlu Kopernika
Są odbicia gwiazd w gulikach
Tu na przykład moja Żona
Wypatrzyła Pas Oriona



04.05.2012 :: 12:31 Komentuj (4)

Właściwie nic

Dom:
- do wczoraj mieszkał u nas królik przygarnięty na czas wyjazdu rodziny do rodziny - fajny ten królik
- dziś teatr Korez i "Cholonek"na TVP Kultura - jeden z paru dni w roku, kiedy uważam telewizor za bardziej potrzebny, niż niepotrzebny
- lada dzień... nie uprzedzajmy faktów ;-)

Praca:
- 15 maja PRÓBA PIŁY. Truchlejemy.
- dzisiaj mail z prezentacją do wszystkich na całym świecie synów i cór naszej matki korporatki nt. 8 powodów, dla których dobrze jest parkować tyłem, a źle przodem. Aż prawie poszedłem przestawić skuter, bo część powodów by też pasowała
- fajna czajówa jedna trochę jak z Vabanku, a trochę jak z Gangu Olsena

donpepego najbardziej u siebie będący pomiędzy

P.S. Plosę pana, a pan jest dolosły? - zapytał mnie ostatnio jakiś chłopczyk na zjeżdżalni.

08.05.2012 :: 13:23 Komentuj (15)

Frontem do klienta

[z prawej, natchnionym głosem:] Zaproponujmy im coś, czego jeszcze nie przeżyli, czego jeszcze nikt nie przeżył... Czego jeszcze nikt nie przeżył?
[z lewej, nieśmiało:] Śmierci...

donpepego nieco mniej radykalny uczestnik projektu

P.S. Wolelibyście umrzeć w bardzo ładny czy bardzo brzydki dzień?

09.05.2012 :: 15:12 Komentuj (7)

A gdyby nawet...



donpepego niemiron czarnoszewski

P.S. Jeszcze się okaże, czy coś z tego wynika, a jeśli tak, to czy fajnego, czy nie.

10.05.2012 :: 17:04 Komentuj (7)

"Przepraszamy za przesyłkę"

Jednak Miron. Jednak Biało. Jednak Szewski.
Piec omyłkowy był za mało podobny do bramy triumfalnej.
Więc go zabierają.
Mają przesłać bardziej podobny do bramy triumfalnej.
A tymczasem przez weekend
szara naga jama
szara-naga-jama
sza-ra-na-ga-ja-ma
szaranagajama.

donpepego ja-mo-chłon jamochłon

P.S. Skończone, a właściwie nieskończone "Gniazdo światów" M. Huberatha (3 strony przed końcem bohater prosi, żeby nie czytać dalej, z trudem ale jednak - spełniam jego prośbę), oryginalna lektura z polecenia pani Cynkady. Po krótkiej przerwie higienicznej rozpoczęty "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" od Roberta - uwielbiam tak daleko idący płodozmian czytelniczy, zupełnie inne realia, język, postacie, wszystko. "Gniazdo światów" dość ponura, inteligentna i przejmująca fantastyka ze światami zagnieżdżonymi i kupą tragedii. Warto. "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" łobuzerska, stylowo żulerska, bogatym językiem pisana oparta na prawdziwych wspomnieniach historia młodych przemytników kursujących między dziką jeszcze Polską na dorobku a złowieszczą Rosją Radziecką lat 20 ubiegłego wieku.

11.05.2012 :: 14:41 Komentuj (7)

Opóźnia mi się

Ale w sumie dopiero jeden dzień - to nie będę jeszcze panikował.

donpepego jaskier na tafli

P.S. "Aqualung" Jethro Tull w wersji koncertowej z 2005 i inne nagrania tego zespołu na żywo porwały mnie w sobotę.

14.05.2012 :: 17:01 Komentuj (9)

Lotny PARTOL

Nadal mi się opóźnia.
Ale ponoć nic w przyrodzie nie ginie.
A co się odwlecze, to nie uciecze.
A na świętego Izydora często bywa chłodna pora.

donpepego ze słonecznego partolu albo splotu

P.S. Przerwawszy na chwilę oglądanie filmu, zaskoczyć się mocno, że w łazienkowym lustrze widzi się zupełnie obcą nagle własną twarz, a nie twarz bohatera filmu - brawa dla twórców "Lśnienia". Oglądało mi się ten film zupełnie inaczej niż kiedyś dawno, trochę dlatego, żem ojciec, a trochę w ogóle.

16.05.2012 :: 17:03 Komentuj (4)

Chciałbym pisać biogramy w gazecie telewizyjnej

"Występ w 'Szklanej pułapce' (1988) wyrobił Bruce'owi Willisowi emploi, z którego jest najbardziej znany: twardziela stajacego po właściwej stronie".

Czego i waszym, Panowie, życzę ;-)

donpepego z emploi mniej słynnym, ale też po właściwej stronie

P.S. Nie opóznia mi się już. Piec jest wporzo. Będę za nim tęsknił.

17.05.2012 :: 22:10 Komentuj (11)




2018: 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl