Same krzywe zostały



A w dalekim tle wiadomy Pałac. Wart Paca.

donpepego wart kultury i nauki ("etwas Kultur muss sein!" jak śpiewa Rammstein)

P.S.Zarobiony jestem dziś od rana po kokardę, więc w sam raz czasu na małą pracę graficzną:




01.04.2011 :: 14:52 Komentuj (11)

Pederastka

Dziwna rzecz ta moda - coś tak bezużytecznego i zbędnego, jak krawat, utrzymuje się jako element stroju męskiego przez tyle dziesięcioleci, a praktyczna i stanowiąca spore pole do popisu dla projektantów torba na pasie, zwana nerką, biznes-tasią lub pederastką przetrwała w mainstreamie ledwie kilka sezonów.

donpepego eks-nerkowiec

P.S. Do zapamiętania w tematach modowych: buty do biegania z supernowoczesnymi nawiewami są beznadziejne na piasek.

04.04.2011 :: 12:12 Komentuj (14)

Żywienie

Gdzieś w głębi jestestwa żywię przekonanie, że życie bywa znośne, a nawet przyjemne. Żywię przekonanie?.. Właściwie ono się żywi samo, jakimiś resztkami zakurzonymi, bardzo oszczędnie, bo jeszcze musi starczyć na hoho czasu. Może przygotowało sobie za młodu konserwy i oranżadę w proszku na wypadek kataklizmu? Warto robić zapasy, bo nowalijek czasem brak permanentnie.

donpepego nieżywiciel

P.S. Rower prawie gotowy do sezonu. Z gitarami ciche dni od dłuższego czasu.

12.04.2011 :: 10:04 Komentuj (9)

Spraw i zadań co niemiara



donpepego sprawca zadaniowy

P.S. Bardziej oczekujecie końców czy początków?

13.04.2011 :: 14:56 Komentuj (9)

Patent



Sąsiad inspirował się chyba techniką wyrywania zębów.

donpepego dochodzący do siebie po weekendzie

P.S. "Kupa czasu" - tego określenia można używać nie tylko w sensie kwantyfikacyjnym, ale też i metaforycznie, jak "morze głów" czy "poduszki twoich dłoni". Przykładowo: "gęsta kupa czasu oblepiła dokładnie moje wspomnienia o tych pięknych dniach" albo "z każdą wiosną spod topniejącego śniegu złudnej codzienności wygląda coraz bezczelniej kupa czasu".

18.04.2011 :: 16:06 Komentuj (6)

O Krakowie

Wysmarkałem się dziś obficie i po rozwinięciu chusteczki ujrzałem kształtnego, symetrycznego motyla, ze smarków uczynionego.
Kwestia kolorystyki pozostawiała nieco do życzenia, ale nie od razu Kraków zbudowano.

donpepego von schmetterling

P.S. Chodzi za mną whisky od paru dobrych tygodni. Dziś posunęła się do tego, że nawet za mną jechała - na tylnym siedzeniu wśród zakupów porannych. W tym roku chyba jeszcze nie piłem whisky. Jak mi już wszystkie motyle wylecą z nosa, to się napiję, o!

19.04.2011 :: 13:27 Komentuj (11)

Dawno i nieprawda

W pale się nie mieści, że to już 17 lat, pół życia temu, wciągnął mi walkman taśmę w kasecie z koncertówką Jethro Tull zupełnie nieproroczo na "This Is Not Love", w baraku sypialno-rozrywkowym po czeskiej stronie austriackiej granicy na wycieczce szkolnej.

donpepego po nieczeskiej stronie nieaustriackiej granicy

P.S. Hej, tak sobie pomyślałem - z moich obserwacji wynika, że każdy blog ma swoje powracające tematy; niektóre wracają odsłaniając każdorazowo inny ciekawy kąsek - i to jest dobre. Ale niektóre tematy snują się jak smród po gaciach. Ad rem: Jakiego smrodu Państwo Czytelnictwo chcieliby się pozbyć z gaci mego bloga?

20.04.2011 :: 17:10 Komentuj (12)

Podryw w piaskownicy

- Włóż dwa palce do buzi, rozciągnij na boki i powiedz "pies w dole"
Włożyła, rozciągnęła, powiedziała.
Jak kto chce, też niech włoży, rozciągnie i powie.
Za moich przedszkolackich czasów inaczej się emablowało.

donpepego gumowe ucho

P.S. Śniła mi się niedawno miłość. Taka prawdziwa, o jakiej David Gilmour śpiewał, że zdarza się siedemnastolatkom.

22.04.2011 :: 22:57 Komentuj (10)

W chwili śmierci...



Niezły plan, nie? Właściwie nic mi lepszego nie przychodzi do głowy.
No i fajnie, że go zrehabilitowali, choć w sumie przydałaby się zmiana nazwy, bo głupio tak być zrehabilitowanym, ale wciąż musieć tłumaczyć, że "jajokrad" to tylko ksywka.

donpepego pilnie pilnujący już zawczasu

P.S. "Martwicę mózgu" sobie odświeżyłem, na razie do połowy, dziś wieczorem przy dobrych wiatrach drugie pół. A zapowiadają się dość porywiste.

25.04.2011 :: 14:35 Komentuj (4)

Babeczka piaskowa



donpepego niedopiaszczony

P.S. Wiatr wczoraj zamiast przed ekran, wywiał mnie na rower. Fajnie. Na "Martwicę" zawsze będzie czas.

26.04.2011 :: 15:53 Komentuj (9)

Strach oczyści miasto



Kiedyś byli Bracia Strach:



... ale chyba nastąpił jakiś rozbrat i został jeden brat.
I został tylko jeden Strach.

donpepego nieustraszony bałaganiarz

P.S. Dziś do pracy na rowerze, dwuśladowe ze mnie zwierzę!

28.04.2011 :: 15:05 Komentuj (6)

Wąsaci, antykwariat i pies z Pawłowa

Wyobraźmy sobie rzeczywistość, media, opinię publiczną, w której znaczącą rolę grają wąsy. Są obecne w kulturze od dawien dawna, prawie każdy ma w rodzinie przynajmniej jedną sobę noszącą wąsy (to akurat w Polszcze prawda), codziennie w wiadomościach czyta się i słucha się: rada wąsatych wydała opinię o wojnie, o granicach sztuki, o wychowywaniu dzieci, powstał kolejny traktat o wąsach, naukowcy wykryli nowe fakty z historii wąsów, ale i tak zdania podzielone i ostatecznie jest to kwestia, którą wąsolodzy muszą zweryfikować, tak jak weryfikowali przez wieki według swoich mniemań na temat mitycznego Prawąsa, w koszykówkę ci z wąsami podkręcanymi wygrali z wąsaczami szorstkowłosymi, skandal - wąsaty spod Pomiechówka jest pedofilem, jak zareaguje na to wojewódzka rada wąsatych, jeden wąsaty na znak protestu podpalił swe wąsy, jeden niewąsaty postanowił na starość zapuścić, władze państwowe miały wczoraj spotkanie na najwyższym szczeblu z hierarchami wąsatymi...
I wtedy choćbyśmy nie wiem jak obojętni byli na zagadnienia wąsatych, to nieustanna obecność w tzw. przestrzeni publicznej wąsatych, ich sympatyków oraz antagonistów, może być po jakimś czasie nużąca.
To tak w ramach odpowiedzi na zdanie ze świeżej notki Asprocolii:
"Dziwi mnie irytacja ateistów, skoro nie wierzą to tytuł świętego też nie ma dla nich znaczenia, więc skąd ta irytacja?"
- nasunęła mi się taka analogia, a wyszła za długa i za mało elegancka, żeby ją umieszczać w komentarzach na blogu, który lubię czytać, bo jest pisany z klasą i regularnie. Ja zdaję sobie sprawę, że wąsatość do religii ma się nijak, kiedy patrzymy na sprawę OD WEWNĄTRZ religii. Ale od zewnątrz - ja bym dał prawo tym, co obojętni na wąsy, żeby byli obojętni, a w obliczu nadmiaru bodźców - nie dziwota, że niechętni...

donpepego z wąsem mimowolnym, do przycięcia

P.S.1. Wczoraj córka zabrała mnie na przejażdżkę autobusem do miasta, było super, odwiedziliśmy antykwariat i kupiliśmy sobie po książce - dla mnie "Blaszany bębenek", jedna z "lektur bezpieczeństwa", czyli tych, które zawsze chciałem przeczytać; każde dotarcie do lektury bezpieczeństwa zaspokaja czytelniczą ciekawość (raz dając większą, raz mniejszą satysfakcję) i zmniejsza rodzącą się z niezaspokojenia motywację do dalszego życia czytelniczego, niestety, ale w sumie wierzę, że jeszcze niejedno warto. Teraz kolejną taką podporą został Leopold Tyrmand i jego "Zły".

P.S.2. A na koniec zostawiłem najważniejsze - choć nie ma mnie k'sażalieniu na Wielkiej Rowerowej (koleżeństwo wybrało się w rejony Szwejkowe, ach jo!), pojechałem dziś sobie z Zającem Romanem na nieco mniejszą rowerową - piękna, przyjazna rowerzystom trasa nr 921 do Rud Raciborskich, w sumie 6 godzin, tam i z powrotem 86 km, więc nie w kij dmuchał jak na pozimową kondycję. Widoki jak należy, pola, lasy, przyroda, trochę padało, ale nic strasznego, a jak się rozpogdziło to na dalekim horyzoncie widać było nawet pracę, też miło, za to blisko końca juz w rodzinnym mieście gonił mnie pies z Pawłowa (taka dzielnica) - skubaniec przez 200 metrów jak nic mi ujadał koło nogi. Ciekawe, czy to odruch warunkowy, jak u psów Pawłowa.

30.04.2011 :: 23:25 Komentuj (5)




2018: 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl