Net jest fajny

Roboty ostatnio dużo i rozczapierzonej, wielowątkowej, migoczącej jak morza południowe, a nawet mocno popołudniowe. Stąd u mnie kompulsywne mikro-net-wycieczki z użyciem wikipedii, z której małymi porcyjkami łykam historie narodów europejskich i tematykę języków różnych, w kontekście historycznym i geograficznym, a też i z liźnięciem językoznawczym, które jest jak wasabi - dobre w małych ilościach.

Widzę, że jest to rodzaj wiedzy, który jako wolnego słuchacza - czytacza kręci mnie bardzo, ale i cieszy mnie wielce, że nie muszę kuć setek rodzajów głosek, rozlicznych deklinacji, koniugacji i zjawisk, o których nawet by mi się nie śniło. Najbardziej lubię teksty porównawcze, np. bułgarski a macedoński. Efekt uboczny - wyskakują mi teraz różne reklamy po fińsku, rumuńsku, poza standardowym niemieckim itp. No i mapy google z widokiem ulicznym, dzięki którym między jednym a drugim ciosaniem materii intelektualno-organizacyjnej mogę się przespacerować słoneczną, sierpniową ulicą na przykład Kaliningradu.

Rodriguez - "Sugar Man" i te sprawy - smakuje już od prawie tygodnia, film gdzieś pod powiekami, a muzyka w uszach i pod nosem trochę też.

donpepego duchem na ulicy Chmielnickiego

P.S. Co do konkursu - werdykty będą po ostatnim, piątym zadaniu. W następnej knotce - zadanie trzecie.

06.03.2014 :: 10:42 Komentuj (6)

Zadanie numer 3

Czasem, kiedy mu przyszła fantazja
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
A po lewej był całkiem zielony

donpepego niedopoeta

P.S. Film "Pod Mocnym Aniołem" dobry. Książka trudnoekranizowalna, ale udało się.

10.03.2014 :: 12:24 Komentuj (6)

Ćwierćmara

Wczoraj przebiegłem sobie spontanicznie 11 kilometrów z maleńkim hakiem, bijąc tym samym (hakiem) swój najwyższy dotąd osiąg, zresztą sprzed kilkunastu lat.

Nie byłoby tego pięknego rekordu, gdyby nie inspirująca różnica zdań sprzed biegu - z przedbiegu.
Pełne dwa przesłuchania w tym biegu albumu "Cold Fact" Rodrigueza, zaczyna się lekko przejadać.

donpepego przebiegły wykorzystywacz cuchnącego wiatru niesnasek w dumne żagle sportu

P.S. Wiosną wieje. Jak tylko dam radę, odstawię kozła do koźlarni celem wymiany paska pękniętego na nowonabyty i doprowadzenia go do pełnej, ponadtrójkonnej, wiatrowłosianej potęgi. Autem jeździć w taką pogodę to skucha.

13.03.2014 :: 17:24 Komentuj (2)

Twarz mleka



donpepego nieco nieswój

P.S. Z tego dnia najlepszy był obiad.

15.03.2014 :: 23:17 Komentuj (6)

Zadanie czwarte - zwierzęce

Nosił wilk razy kilka
- - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - -
A ostatnich gryzą psy

donpepego canis familiaris lupus

P.S. Burzliwy dzień w pracy to plaża w porównaniu z coponiektórym porankiem w domu.

17.03.2014 :: 11:46 Komentuj (5)

Nitownicą w potylicę

Nie wiem, co mówiący tytułowe słowa miał na myśli, ale pogoda jest ładna, plecy lada dzień przestaną boleć (promieniująco na całe ciało, nie pytajcie jakaż to gwiazda te promienie emituje), a w niektórych sytuacjach grzeczne zestawienie słów bardziej niewolniczych, niż wojowniczych - konkretnie "wolałbym nie musieć" - okazuje się skutecznym motywatorem (to słowo mi podkreśla i sugeruje: morenowatym motorowerem - też może być) dla kogoś, od kogo wymagam.

donpepego morenowaty motorower

P.S. Pora.

26.03.2014 :: 17:16 Komentuj (4)

"Silna erekcja w zasięgu ręki"

- takim hasłem usiłowała mnie zachęcić jakaś Basia w mailu-spamie reklamującym różne kolorowe specyfiki.
Cóż - nie jest to zasięg, na którym mi najbardziej zależy.

W treści była też mowa o "erekcji na zawołanie" - i tu także wyobraźnia podsunęła wizje takiej przedziwnej reakcji akustyczno-anatomicznej.

Ciekawe, czy da się jakoś ograniczyć działanie zależnie od tego, kto, kiedy i co woła.
Różne są przecież sytuacje obfitujące w zawołania - mecze, targowiska, dysputy, przerwy szkolne... Może być niezręcznie.

donpepego huuuhuuuu!

P.S. Dziś początek sezonu dojazdów do pracy na koźle, rozkosz jak prosię w prosie. A propos prosiąt - od dwóch dni świniaki domowe Julian i Aleks mają znowu dostawy mleczy z pobliskich terenów trawiastych. Wiosna, panie!

27.03.2014 :: 12:28 Komentuj (5)




2018: 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl