Bez nowiu

Ostatnio moją ulubioną dzielnicą Krakowa jest Kurdwanów.
Nie żebym tam od razu bywał, ale często głośno lub cicho powtarzam tę nazwę.
Często w uproszczeniu - bez nowiu na końcu.

donpepego, bo narka

P.S. Poza książkami, spacerami i słuchaniem muzyki, czasem też bieganiem (20 km było raz) żyje mi się bajecznie, a i biblijnie - bo chyba i w "Baśniach z 100 nocy" i w Biblii jest motyw wielkiej budowli, co to idzie w proch i potem odbudowa. I tak mam co tydzień. A teraz w bagażniku ciężki futerał, w którym ciężka gitara, której ciężkie dźwięki przy ciężkawych dowcipasach kolegów współ-muzykantów sprawią, że będzie lżej.

23.02.2016 :: 17:06 Komentuj (3)




2018: 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl