Gruba nić, cienki włos

Po długim czasie dość męczącego - choć nie bez powodu - dzielenia włosa na czworo, nagle powyskakiwały sprawy, które wydają się bardzo grubymi nićmi szyte na tym tle.
Jedno - nagle pojawiona informacja, z którą nie wiadomo co zrobić - nie tylko w sensie działania (właściwie nie mam pola do jakichkolwiek działań), ale też i w sobie, gdzie to się ciągle kotłuje, a tu "wtem!" które ... czy coś powinno zmienić? Czy mam sobie pozwolić na odczuwanie tego jako dobra czy zła? I czy odczuwam, niezależnie od przyzwoleń? Zamieszane w garze.
Drugie - zajęcie hobbystyczne, co samo podpełzło z zupełnie niespodziewanej strony, zrazu obśmiane wewnętrznie (bo że jak to - ja?! to?! tam?! w takim układzie?!), a po przekornym podchwyceniu zakrawa na dość wesołą ironię losu.

Książkowo - po "Nie ma się z czego śmiać" Hellera, ciepłej, koronkowej i mistrzowsko opisanej historii choroby z paraliżem i żmudnego wychodzenia z niej w warunkach względnego dobrobytu, oraz nieustającego smakowania życia, humoru, radości, tym bardziej szokuje "Inwazja" Wojtka Miłoszewskiego, przenosząca nam Aleppo do Katowic, Warszawy, między ludzi jak ja i moi znajomi. Uch!

donpepego skontrastokołowany

P.S. Miałem dziś sen o częściowo obdartej ze skóry sarnie, która przy stole restauracyjnym jadła ostatni posiłek.

06.12.2017 :: 17:46 Komentuj (2)

Do po

Światy, które mnie interesują, są w większości małe lub przeszłe. Czyli takie, w których nic strasznego nie może się zdarzyć, a jeżeli już - to w niedużej skali.

Światy pęczniejące, pędzące, przepoczwarzające, nie wiadomo dokąd zmierzające - nie nęcą mnie. Nużą.

Dużo dobrego się dzieje i cieszyć powinno, a nie cieszy.
Za dużo wszystkiegokolwiek.

Najdłuższa noc, najkrótszy dzień blisko.
Dotrwać do po.

donpepego d o p o

P.S. Co by tu?

19.12.2017 :: 22:44 Komentuj (6)




2018: 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl