Może zbombardować



donpepego kanonier

P.S. Duży plusik dla nowego filmu Woody'ego Allena "O północy w Paryżu". Film z gatunku prasujących frasunki.

03.10.2011 :: 15:53 Komentuj (5)

Grubo między wierszami

Są takie chwile, kiedy chciałoby się zamknąć wszystko w jednym zdaniu, odłożyć na półkę i wziąć coś z zupełnie innej półki.





Niekiedy takie chwile potrafią trwać latami.

donpepego półkownik

P.S. Wczoraj pierwszy raz wyprzedzałem skuterem samochód (zorientowałem się pod koniec manewru, zamyślony) i pierwszy raz płaciłem w samoobsługowej kasie w Tesco bez kasjera/ki. Ale emocje!

05.10.2011 :: 11:55 Komentuj (9)

... i patrzaj w serce









donpepego dni ostatnich

P.S. Wyallegrowałem sobie książkę, która chodziła mi po głowie już od jakichś 2 tygodni i wczoraj przyjechała i sobie wieczorem czytam i kiedy czytam, to jestem szczęśliwy jak prosię w błocku. "Pan Samochodzik i człowiek z UFO", czytałem to najmarniej z 20 razy za młodu.

06.10.2011 :: 10:37 Komentuj (16)

Mono

Czy można uczynić mężczyznę monogamicznym?
Zdania są podzielone.
Na pewno można uczynić go monochromatycznym.
Przynajmniej na obrazku.


donpepego szaraczek

P.S. Jazda na skuterze w pluchę i ulewę jest nawet przyjemna, do dopracowania pozostaje kwestia sensownego opatulenia. Dziwne jest uczucie podmywania najbardziej centralnego zakamarka człowieka na zakręcie.

07.10.2011 :: 10:11 Komentuj (8)

Realista rzeczny

Z dzisiejszego zebrania:
Nie zawrócimy Wisły kijem tak od razu.

donpepego współtrzymający kij

P.S. Gdzieś tam tańczą cienie, gdzieś za szarym błotem nocy i dni pełga płomieniek.

10.10.2011 :: 15:22 Komentuj (16)

Nic zupełnie

Dziś pierwszy raz od lipca do pracy samochodem.
Trza było opony zmienić.
Ale jutro już mam nadzieję, że kozłem.

donpepego viator

P.S. Kisi mi się coś w głowie w kwestii muzyczno-twórczej, zobaczymy.

11.10.2011 :: 17:11 Komentuj (12)

Ukisiło się

I miałem rację z tym kiszeniem w głowie!
Tyle że po bliższych oględzinach okazało się, że głosy nie mówiły "graj, nie żałuj strun!", tylko "wyszoruj podłogi i kibel!", tak więc wieczór spędziłem pożytecznie, wywijając szmatą przy "A Night at the Opera" Queenów na pół gwizdka, bo reszta domowników posnęła.
Przy okazji konstatując, że jednak istnieją te mityczne domostwa, w których watahy skarpet koczują na bezkresnych równinach podłóg, co więcej: sam w takim pomieszkuję. Ale spoko: jedna z tych pięciu par była podobno nieużywana!
Największym wyzwaniem był jak zwykle pokój dziecięcy, gdzie powierzchnie płaskie konserwuje się praktycznie po omacku, żeby nie obudzić Potworów światłem, no i trzeba być cicho, co nie jest łatwe, kiedy wszędzie leży pełno wszystkiego hałasującego.

donpepego wirtuoz szmaty i wiadra

P.S. "Pan Samochodzik i człowiek z UFO" dobiega końca, "Blaszany bębenek" w międzyczasie małymi kęsami, bo tam każde parę stron można żuć w myślach przez dzień-dwa, a na horyzoncie nowe odcenzurowane wydanie "Cholonka", którego jeszcze nie kupiłem. Czyli życie osobiste uważam za udane.

12.10.2011 :: 10:48 Komentuj (19)

Matka jest tylko jedna



Niestety, jak donoszą panowie w kamizelach, zaginął PILOT-MATKA, umożliwiający przestawienie całej klimy z trybu chłodzenia do trybu grzania, wobec tego jest zimno. Jest zimno, ale za to jest hałas.
Trzej piloci wchodzący w skład prezydium mogą sobie nagwizdać w pilotki.

donpepego lotniskowiec

P.S. Z maili:
"Cześć,
Możesz mi podać ile będzie tych kobiet i mężczyzn w grupie 7 osób do sesji?
A."

"A.,
nie mam pojęcia i nikt w kraju nie wie ;-) nie da się tego wycenić wariantowo? Za chłopa X, za kobitę Y, a sumę sobie wyliczymy*?

A jak tam plakaty X? Jeszcze mi się mądre głowy nie wypowiedziały, gdzie to chcą dostać, więc na razie wstrzymaj się z ekspedycją i niech zostaną u was. Postaram się do jutra wiedzieć, czy mają przyjechać do nas czy być wysłane w jedno czy w 20 miejsc. Z kosztami wysyłki oczywiście się liczymy i dogadamy.

* W razie gdyby wyszło drogo, to ktoś zmieni płeć ;-)

BREAKING NEWS: 1 KOBIETA I 6 FACETÓW"

13.10.2011 :: 16:01 Komentuj (5)

Jak w...



Ekscytujących wywołań na nadchodzący weekend życzę.

donpepego erospirytysta

P.S. Wywołać orgazm u wywołanego ducha - to byłaby sztuka!

14.10.2011 :: 12:39 Komentuj (12)

Szereg alefów w nieskończoność pełznie

+ Dzisiaj do pracy rowerem - bo jak nie dziś, to kiedy? Jest ładnie, powyżej zera, człowiek młody, przystojny, rozgarnięty... aaa to już inny temat ;-)

+ Przedwczoraj dzieci na placu zabaw postanowiły w piaskownicy budować cmentarz z użyciem dostępnych ozdóbek - klamerek, wstążek, listków, papierów i wszelakich śmieci. Potem drugie dzieci drugi cmentarz, wywiązała się zdrowa rywalizacja. Przyznam, że i ja dorzuciłem zgrabny obelisk.

+ W ubiegły weekend byłem na świetnym widowisku tanecznym pt. "The Beatles i Queen". O ile mój ukochany zespół w wersji tańczonej wypadł trochę pierdzielowato (jak z sentymentalnej zabawy tanecznej - do tej muzyki może nie da się nic dodać wizualnie ciekawszego niż to, co widzę w głowie?), o tyle Queen hohooo potęga, połączone siły Gliwickiego Teatru Muzycznego i Opery Śląskiej zwieńczone solistą Ivo Jamborem porwały.

+ Na piątek szykuje się niestandardowa akcja logistyczno - artystyczno - wychowawcza - zobaczymy, jak wyjdzie. Oby nie bokiem.

donpepego gdzieś w środku szeregu

P.S. Aaaa dziś do pracy w sumie dwa środki lokomocji były, i to jednocześnie - bo oprócz roweru jeszcze "Szalona lokomotywa" Grechuty et consortes w uszach - arcydzieło, doprawdy słów brak. Facet wyprzedził epokę i jeszcze parę następnych.

18.10.2011 :: 12:36 Komentuj (6)

Idąc kroczek dalej...

"dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość
a moim herbem jest soczysta larwa
zdębiałych koni lawiny, lawiny
i oficerów zasmucone miny"

donpepego półwesoły szeregowy w stanie chwilowego spoczynku

P.S. Do bohemy czasem tęskno.

20.10.2011 :: 23:39 Komentuj (1)

Pani Ulu

Pierwsze skojarzenie z królową pszczół.
A to po prostu jedna sprzedawczyni wzywa drugą.
Możliwe, że na nektar.

donpepego truteń

P.S. Guy Manning "Songs from the Bilston House" - fajna, oldskulowa rockowa muza jeszcze z niegdysiejszego polecenia Kolegi P. Polecenie było hurtowe, perełki docierają do uszu duszy pojedynczo, w pewnych odstępach. Trochę jak Jethro Tull, ale bardziej pastelowo.

21.10.2011 :: 16:46 Komentuj (4)

Odpal przyster


- Ale wiesz, oprócz robienia dźwięków, które pasują, trzeba też tłumić dźwięki, które nie pasują.
- Taaato, mi wszystkie dźwięki pasują!

Ech, ci młodzi wioślarze!..
.
.
.
W sumie trochę zazdroszczę.

donpepego, któremu mało co pasuje

P.S. Przedsięwzięcie planowane na ubiegły piątek odbyło się w połowie już w środę, a w połowie dopiero w najbliższy poniedziałek, czyli jutro. Tamta połowa obleci, a ta nowa - hm, to ma być odlot, w pewnym sensie.

23.10.2011 :: 11:38 Komentuj (3)

Manowce cisza porozumienie ekwilibrystyka



donpepego manowiec niezrzeszony

P.S. Kotłuje misie. A do ujścia daleko. Jak do Świnoujścia.

24.10.2011 :: 12:08 Komentuj (10)

Szczerze?

Jest mi zle.
Od paru dni do dzisiaj.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio... a właściwie pamiętam - ostatnio tak zle było 20 maja 2010.
Sam jestem sobie winien.
Choć intencje miałem naprawdę dobre.
I nie dla siebie to przecież.
Dzisiaj ustaje bezpośrednia przyczyna tego złego.
Pośrednie przyczyny mam nadzieję że zmuszą mnie do wyciągnięcia wniosków z sytuacji i skończenia z tego typu dobrymi intencjami.

Można byłoby mnie kupić przez te parę ostatnich dni za gram empatii.

Ale nie znalazł się kupiec.
Zatem pozostanę swój własny.

donpepego po nauczce

P.S. Całe szczęście, że jest "Znachor" w parze z "Profesorem Wilczurem" Dołęgi-Mostowicza z prokwariatu za 12 złotych. Wiedzieliście, że już przed wojną były respiratory?

25.10.2011 :: 14:47 Komentuj (8)

"Panie ozdobny"

- zagaił do prof. Wilczura w ciemnej uliczce pijaczek-naciągacz, od którego zaczęła się cała kołomyja z utratą pamięci i tożsamości. No dobra, może i kołomyja zaczęła się od tego, że odeszła od niego nagle w rocznicę ślubu żona z córką (i wyobraźcie sobie, on o tej rocznicy pamiętał! i prezent i w ogóle!), ale mnie bardziej dramatycznie przekonuje pijaczek-naciągacz ze swoim tekstem.

donpepego zupełnie nieozdobny

P.S. Równolegle leci drugie czytanie "Juliet, nagiej" Nicka Hornby. W obu książkach ważne życiowe zakręty. Jedna dawno temu, druga daleko stąd. Różnic od groma. Podobieństwa? Niby ich nie ma, w sensie faktów, postaw, charakterów, ale można je sobie gdzieś w abstrakcyjnych zakarkach duszy dośpiewać trochę jak częstotliwości harmoniczne dośpiewują się do dwóch zwyczajnie wytworzonych dźwięków. Tak działają organy.

26.10.2011 :: 15:14 Komentuj (11)

Concerto grosso

"Rozpier ducha" może oznaczać stan, kiedy rozpiera nas duch, całkiem pozytywny. Tymczasem dziś u mnie w pracy już kolejny dzień rozpierducha pisana razem - tercet, w porywach kwartet wiertarkowy (w kluczu udarowym) przy akompaniamencie orkiestry młotów, maszyn do zrywania podłóg wykonuje bardzo monumentalne dzieło, zdające się nie mieć końca. Dziś epicentrum jakieś 5-6 metrów od mojego biurka, toteż z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie słyszę dzwonka telefonu, który mam 5-6 centymetrów od ręki.

Przypomniała mi się słoneczna chwila sprzed 10 czy 11 lat, przesiedziana i trochę przerozmawiana, a trochę przemilczana na tzw. "ambonce", czyli drewnianym domku obserwacyjnym z widokiem z wysokości 5-6 metrów na skraj lasu i rozległe pole. Jejjj ależ wtedy było pięknie. Niskie Słońce, długie cienie. Prawdziwy rozpier ducha. To w sumie nie tak daleko, może się tam przejadę kozłem jeszcze na ambonkę tej jesieni, palnąć mówkę lub kazanko.

No-one I think is in my tree, I mean it must be high or low
That is you can't you know tune in but it's all right
That is I think it's not too bad
... i tego się trzymam.

donpepego homileta - amator

P.S. Dziś jadąc do pracy zdałem sobie sprawę, że Słońce jest najbliższe mojego wyobrażenia Boga.

P.S.2. I pojechał - dodane wieczorkiem:







28.10.2011 :: 11:40 Komentuj (14)

Wniosek racjonalizatorski

Gdybyż tak w snach był w rogu pola widzenia napis "to tylko sen - możesz wszystko", ilu niepotrzebnych skrupułów by sobie człowiek przyoszczędził!

donpepego skrupuła wyśniona

P.S. Kuchnia reggae
- Bartku, a która pani w przedszkolu jest kucharką?
- Raz ta, raz ta...

31.10.2011 :: 16:41 Komentuj (8)

Dom Zły

Jeden z filmów, w których deszcz gra jedną z głównych ról. Straszny, odrażający, dobry.

donpepego niepozorant

P.S. I do tego po raz któryś w ciągu ostatnich paru dni przyszły do mnie w tym filmie Bieszczady. Nie przyszedł donpepego do gór...

31.10.2011 :: 22:59 Komentuj (8)




2018: 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl