Idę, bo mi skwierczy

Chodzi mi po głowie, ustach i strunach od wczoraj "I'll Be On My Way" Beatlesów.
Do garów się nadaje, myślę że i do mycia kibla niezgorszy.
Jak się mocniej przyłożę, to i dwa głosy w refrenie wycisnę.

donpepego domestos grandes

P.S. Albo "I'll Follow the Sun".

01.01.2011 :: 09:33 Komentuj (4)

Przepis na fajerwerki w łóżku

Kilka dni temu odkryłem, że jestem w posiadaniu recepty na w/w fajerwerki w łóżku, i to skutecznej na lata! Otóż w poszukiwaniu szmatek na strój dla mrówkojada zajrzałem do wnętrza tapczanu mego kawaler(yj)skiego w domu mamy i znalazłem tam fajerwerki sprzed kilku lat.

Niestety użycie ich sprawiło, że nie mam już fajerwerków w łóżku. Przynajmniej nie w tamtym. Na pocieszenie są gałganki i gaśnica samochodowa oraz stare spodnie z dziurą w kroku w kształcie serca. Próbuję sobie przypomnieć, w jakich okolicznościach straciłem wtedy serce i czemu tamtędy.

donpepego zdetonowany

P.S. Zaczyna we mnie dziś kiełkować niespodziany optymizm pod postacią przypuszczenia, że gdyby wszyscy się ode mnie odwalili na jakiś tydzień, to może, może poczułbym, że ludzie mogą być miłym dodatkiem do świata.

03.01.2011 :: 12:58 Komentuj (8)

Zaćmienie kawy



donpepego smakosz-ekliptyk



04.01.2011 :: 12:29 Komentuj (9)

Piękne dni cz. 1

Może to Słońce dziś tak świeci, że przypomniał mi się jeden z pięknych dni życia. Dzień, kiedy jechałem do Opola po gitarę z Allegro. Samochodem pierwszym i najfajniejszym, autostradą, sam i w samości tej radosny jak szczygiełek. A mój imiennik w jakiejś hali z kanciapą w rogu z paroma gitarami wręczył mi czerwone wiosło do wypróbowania, podpiął do elektryki i sobie pobrzdękoliłem, aż echo szło. No i kupiłem i mam do dziś. A w drodze powrotnej zjechałem do jakiegoś zagajnika, siadłem sobie w bagażniku i poplumkałem na sucho. Fajnie mieć wspomnienia.

donpepego living in the pasta

P.S. A w życiu bieżącym mam jedną miłą rzecz - jak mi córka rano podaje z uśmiechem okulary wygrzebane spomiędzy książek przy łóżku. Generalnie poranki hardcore, ale ten motyw z okularami milusi.

06.01.2011 :: 10:07 Komentuj (3)

Śliski temat

[SMS do Żony zasuwającej do pracy piechotą po śliskim] Orzel jakis zostal wyjebany czy oszczedzilas ptaszysko? Chlebek lidl sloniol kupic?
[SMS od Żony zasuwającej do pracy piechotą po śliskim] Kupilam chleb. Orla zmylilam, ale bylo ciezko ;-)

W nawiązaniu - wszystkim miłym ludziom (a w głębi duszy wierzę, że i tacy tu zaglądają czasem) życzę skutecznego wywodzenia w pole orłów oraz winszuję zadowalających relacji z innym ptactwem, w szczególności zaś pawi niepuszczania.

Od czasu do czasu nie zaszkodzi też pójść spać z kurami.

donpepego gołąb na dachu

P.S. Ciężko na duszy bliskiej na nieprzyjemnym rozdrożu, gdzie w każdą stronę wygląda źle. Palce po gitarze kilometry wczoraj przemierzyły.

07.01.2011 :: 11:58 Komentuj (10)

Bez testu rynkowego nie biorę

W "Bożym igrzysku" zaraz na samym początku (po czterech wstępach i przedmowach) Norman Davies cytuje pierwszą wzmiankę o Polsce spisaną przez podróżnika z Europy zachodniej, bodajże ibn Jakuba. Podróżnik uznał za warte odnotowania, że ówczesne Polki mające mężów dochowują im wierności, natomiast te niezamężne bez krępacji zaspokajają swe żądze odwiedzając mężczyzn, którzy im się podobają. A jak któraś zostanie poślubiona w stanie nietkniętym, to mąż odsyła ją, wychodząc z założenia, że skoro nikt wcześniej nie próbował, to pewnie nie warto albo coś jest nie tak. Poza tym normalne informacje o tym, jakie ziemie, lasy, ile wojów i takie tam.

donpepego cyt, cyt, cytujący

P.S. Biednie mi wewnętrznie. Ubogo, wichura wieje, rozsypuje wszystko, co tylko próbuje przybrać jakiś kształt.

10.01.2011 :: 15:45 Komentuj (14)

Chuć



Po sukcesie popularnego małego przezroczystego w opracowaniu jest bąk wielki bezwonny.
W sklepach wkrótce - jeśli Chuć dopisze.

donpepego niedonabywca

P.S. A w ogóle to na Grochowie byłem, całkiem wporzo ten Grochów, klimatyczny. I obudziłem się tam nie z przepicia, jak w piosnce, tylko wyspany i rześki. Z obserwacji wynika, że w Waszawie spieszą się nie tylko młodzi ludzie w centrum, ale rownież osoby, które nie wyglądają, jakby w ciągu ostatnich lat miały stałe zatrudnienie czy obowiązki na głowie, a także staruszkowie, w tym w dzielnicach dalszych. Niełatwo było dotrzymać kroku przemiłej staruszce, która pokazała mi drogę na Grochowie. A po powrocie na Śląsk normalka - wszyscy idą tak jak ja albo wolniej.



Zamiast biletów kasuje się przystanki.



Bardzo mnie kręci widok ścian zewnętrznych, które kiedyś były wewnętrznymi. Czasem nawet bok klatki schodowej albo umywalka w niezłym stanie się zachowa.



Widziałem na obrazkach wcześniej, teraz miałem okazję przejść. Fajne.



Też fajne.

14.01.2011 :: 22:26 Komentuj (10)

Jutro to dziś, tyle że jutro

Czasem znienacka nachodzi mnie dziwna myśl, że jeszcze będzie dobrze.
Że będą góry, własna wola, mowa niezależna, głęboki oddech i perlisty śmiech.

Nie ma ta myśl racjonalnego umocowania, ale może - choć nie musi - mieć wpływ na racjonalne działania pozytywne.

donpepego momentálně nepřítomný

P.S. Tytuł - cytat z "Rysia", ładne wykorzystany ostatnio w reklamie funduszu emerytalnego.

18.01.2011 :: 09:52 Komentuj (16)

Teraz, chociaż wtedy

Małe szczęście mnie wczoraj spotkało ze strony wydawcy Teraz Rocka, który przysłał mi w ramach zachęty do odnowienia zakończonej niedawno prenumeraty... numer sprzed 5 lat, którego akurat nie miałem. I dowiedziałem się z niego chyba więcej ciekawych rzeczy, niż z najnowszego, który też mam, tyle że nie z prenumeraty, bo też fajnie czasem samemu kupić.

donpepego radosny

P.S. A jutro wio w teren znowu, tym razem bardziej wiejski, ale z elementem ponętnie industrialnym.

20.01.2011 :: 17:23 Komentuj (4)

Dobre sobie

Dobre jest dobre, bo jest dobre.
Złe może wyjść na dobre, bo mobilizuje do walki o dobre, do wejścia na drogę po dobre, a droga po dobre jest już dobra.
Obojętne jest najgorsze. Nie cieszy i nie mobilizuje, pozwala zgnić.

donpepego manowiec

P.S.1. Cieszyłem się, że wpadłem niechcący na piękne słowo winozaur - niezłe, prawda? - a tu wstrętny google mówi, że już je dawno zna. Pfff!
P.S.2. Droga z Mazowsza wczorajsza długa i pózna, bo zieleń długo nie taka spod maszyny wychodziła, ale czas niestracony - słuchanie glośno Depeszów i składanki 60/70 pod auspicjami Ani Dąbrowskiej fajna rzecz.

22.01.2011 :: 21:02 Komentuj (6)

Budzić się i chodzić spać we własnym niebieeee

Poszedłem wczoraj spać z wycyzelowaną notką w głowie (tak, wiem, są lepsze obiekty do iścia spać z), taką wiecie, zwięźle i zaskakująco trafnie podsumowyjącą całą rzeczywistość, a obudziłem się z marnym jej echem "w życiu się w tym nie połapiesz, ale na pewno się na to załapiesz" (tak, wiem, są gorsze obiekty do budzenia się z). To tyle w kwestii łapania.

donpepego łapacz

P.S. Kompletnie nie mam melodii do grania ostatnio. Znaczy melodie mam, tylko jakoś mi się nie składa. Raczej rozkłada.

25.01.2011 :: 11:30 Komentuj (9)

Odradzam się

... może też oznaczać: "nie radzę nikomu siebie samego"!
Tak jak się odradza skakanie z pędzącego pociągu bądź spożycie nieświeżych podrobów.

Śniły mi się dziś piękne.

donpepego pędzący podrób

P.S. A propos podrobów - czasem niezgoda buduje: cudny bootleg z koncertu Black Sabbath z Robem Halfordem na wokalu po tym, jak Ronnie James Dio będący wówczas ponownie członkiem tego zespołu się obraził, że miał wpuścić na scenę Ozzy'ego Osbourne'a, który był członkiem zespołu wcześniej. Ten facet - Halford ma się rozumieć - jest wprost stworzony do "Symptom of the Universe".

28.01.2011 :: 16:03 Komentuj (1)

45h56m



Obraz dzwięku pokazuje przestrzeń czasu.

donpepego synestetyk

P.S. Dwie godziny ustawiania żeby nie pierdziało, nie szuszczało, nie dudniło, nie brzdękoliło. Potem już tylko cisza cieszy, walić granie.

29.01.2011 :: 13:56 Komentuj (5)

Delegacje

- A dupy jakieś się trafiają na tych delegacjach?
- Staaary, ostatnio była jedna niezła, ale nie do wyrwania tak na już.



donpepego delegat ludowy

P.S. Skłaniam się ku pisaniu długopisami po kartkach raczej. Tak się lepiej waży słowa.

31.01.2011 :: 12:00 Komentuj (9)




2018: 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2017: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl