Źródło

Świadomość źródła klęski dobija znacznie bardziej, niż rozmiar i rozmach tej klęski.

Następnym razem poproszę o takie źródło, z którym będzie można się jakoś rozprawić.

Wściekłość lepsza od bezbrzeżnego smutku.

A Draco Volans za życia wygląda tak:



Fajny, nie?

donpepego draco dormans

P.S. Z fajnych rzeczy to jeszcze 3 czerwone książki, które czytam (Graham Greene "Czynnik ludzki", Umberto Eco "Pape Satan Aleppe" i Elliot Aronson & Anthony Pratkanis "Wiek propagandy"). I płyty mam poukładane wg klucza, a właściwie całego pęku pogodzonych ze sobą świetnie kluczy.


23.10.2017 :: 17:12 Komentuj (0)

Improwizacja na zadany temat

Gdybym miał być kimś innym, niż sobą, to mógłbym być barokowym koncertem lub mszą organową.
A w sumie jeszcze bardziej - improwizacją. Organową, może lekko barokizującą, ale bez spiny.



donpepego średnio rokokujący

P.S. Po sobocie, zawierającej chwile, kiedy zdecydowanie WOLAŁBYM być dowolnym utworem na dowolny instrument (mogą być nawet "Oczy zielone"), byle tylko nie być mną, nastąpiła niedziela, a w niej:
- super wycieczka rowerowa w wyśmienitym towarzystwie syna,
- podczas której spotkaliśmy fajnego kotka i zakumplowaliśmy się z nim,
- a pogoda była piękna, ciepła i słoneczna cały dzień,
- na tyle, że odbyła się potem sympatyczna przejażdżka do miasta z rodziną,
- a po niej niespodziana okazja pozostania tamże (już jednoosobowo) na koncercie organowym,
- poprzedzonego godziną szwendaczki, oglądaniem mnóstwa ładnych dziewcząt na ulicach oraz książek na straganach,
- względem których byłem bezwzględny i żadnej w końcu nie kupiłem (nawet "Wilka stepowego", który wprost wył ku mnie),
- za co spotkała mnie nagroda w postaci przyzwolenia sobie na zakup nowego albumu Roberta Planta,
- z którym potem wieczorem wracałem autobusem, na przekór turbulencjom odpakowując z folijki i czytając teksty piosenek z wkładki, trzęsące i słabo oświetlone, jak za dawnych lat,
- a jak tylko wysiadłem, to prosto nad-przede mną był znakomicie widoczny Wielki Wóz,
- do którego tym razem nie wsiadłem, bo w domu po zmyciu garów i powieszeniu prania też potrafi być miło.
To tak na zaś, kiedy znowu będę wolał być piosenką Zenka Martyniuka. Jeszcze zdążę.

16.10.2017 :: 13:11 Komentuj (3)

Rolling Stones w alpejskiej wiosce

Oprócz stosunkowo nowo nabytego hobby, jakim jest pomstowanie na plugastwo ludzkiej duszy, lubię też inne rzeczy, np. muzykę na żywo. Było cudnie w tym błocie, w tych pejzażach, w tych dźwiękach brudnych i mocnych!















donpepego 2000 lat świetlnych od domu

P.S. Sympathy for the Devil - intrygujący tekst oraz interpretacje. W sumie niedaleko mojego nowszego hobby.

19.09.2017 :: 12:58 Komentuj (7)





2017: 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2016: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2015: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2014: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2013: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2012: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2011: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2010: 12. 11. 10. 09. 08. 07. 06. 05. 04. 03. 02. 01. 2009: 12. 11. 10. 09. 08. 07.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl